Uwięziona we własnej miłości: Podróż w poszukiwaniu wolności od uzależnienia emocjonalnego
W życiu Ireny "ty" zawsze znajduje się przed "ja". Miłość dla niej oznacza cierpienie, stres i niepokój związany z drugą osobą. Świat i inni ludzie tracą na znaczeniu, gdyż najważniejsza jest relacja, w której jest obecna.
Czy to może oznaczać, że Irena kocha zbyt intensywnie? Innymi słowy - czy jest uzależniona od miłości? Skupiamy się na niej, używając formy żeńskiej, ponieważ to kobiety częściej znajdują się w grupie ryzyka uzależnienia od miłości. To może wydawać się stereotypowe, ale doświadczenie pokazuje, że to najczęściej kobiety wpadają w sidła tej formy uzależnienia. Dla wielu z nich relacje międzyludzkie stanowią kluczowy element szczęścia i satysfakcji życiowej.
W przeciwieństwie do mężczyzn, którzy częściej uciekają się do alkoholu, hazardu, narkotyków, seksu czy pornografii, uzależnienie od miłości w przypadku kobiet może wydawać się niewinne, często bagatelizowane. Jednak, podobnie jak każdy nałóg, może prowadzić nawet do śmierci...
Irena trafiła gabinetu w stanie ciężkiej depresji. Widząc ją, można było dostrzec, że ciało i wszystkie sygnały, które od niego odbierała, krzyczały o tym, że nie może dłużej żyć w takim napięciu. Jej związek z Bogdanem przynosił ciągłe upokorzenia. Partner znikał na wiele godzin wieczornych, wracał bez wyjaśnienia, wpadał w ataki agresji, używał przemocy fizycznej, a ostatnio doszła do tego zdrada, co skierowało ją w ręce psychiatry.
Irena zdaje sobie sprawę, że obecność Bogdana niszczy ją emocjonalnie, co usłyszała od swoich znajomych. Pomimo tego, że wszyscy doradzają jej zerwanie związku, boi się tego kroku. Boi się bycia sama. Całe życie było dla niej związane z byciem w związku, a dodatkowo kocha go, nawet gdy ją krzywdzi.
Wierzy, że Bogdan się zmieni, a ona ma w tym swój udział. Widzi go jako zagubionego człowieka i uważa, że jeszcze nie zrobiła wszystkiego, co w jej mocy. Każdy gest miłości ze strony Bogdana wynagradza jej cierpienie, dodaje otuchy i nadziei na lepszą przyszłość. Irena silnie wierzy, że to ona jest niewystarczająco dobrą dziewczyną, że gdyby była lepsza, wszystko byłoby inaczej, więc jeszcze bardziej się stara. Jej życie to nieustanna huśtawka emocji: od rozpaczy po euforię, od lęku po błogość i ukojenie.
Ciąg dalszy nastąpi.
